Co chcecie zmienić w sezonie 2015? Burza mózgów zakończona!
Dodane przez Boss dnia Grudzień 12 2014 15:59:35
Przez ostatnich kilka tygodni mieliście możliwość wypowiadania się na forum i wpisywania propozycji odnośnie zmian w polskich cyrkach w sezonie 2015. Dzisiaj Wasze uwagi zbierzemy i przedstawimy właścicielom polskich cyrków.

Jeśli chodzi o program, fani sugerują, aby zatrudnić dobrych komików - naprawdę śmiesznych i takich, którzy będą potrafili rozbawić polską publiczność. Na arenach często goszczą bowiem niezbyt śmieszni artyści. Okazuje się, że miłośnicy sztuki cyrkowej nie chcą po raz kolejny oglądać numeru jakim są szarfy, który niemal każdego roku gości pod cyrkowymi namiotami. Można jednak przygotować bardzo ciekawy i oryginalny pokaz, składający się na przykład z duetu. Pod kopułą widzowie chętnie zobaczą tradycyjny trapez lub trapez waszyngtoński. Trapez kołowy to kolejny numer, który zbyt często gości w polskich cyrkach.

Fani jednocześnie postulują, aby program stanowił całość - nie może być 5-10-sekundowych przerw między kolejnymi pokazami. Zwarty program, taki jak w Circo Medrano, jest dużo bardziej dynamiczny i wciągający. Fani tęsknią za cyrkową orkiestrą. Może podczas któregoś z przyszłorocznych festiwali dałoby się taką ściągnąć? Są też uwagi odnośnie oprawy muzycznej. Pod kopułą cyrkową nie powinny być puszczane żadne utwory całkowicie do cyrku niepasujące, a już na pewno nie disco polo. Między innymi przez takie zabiegi część osób postrzega cyrk jako widowisko kiczowate.

Po raz kolejny pojawia się postulat zmiany polityki cenowej. Mimo, że hasła "bezpłatnych biletów" dla dzieci znikły z cyrkowych ulotek, to część widzów nadal czuje się oszukana, gdy w jednym bilecie kryją się tak naprawdę trzy. Oczywiście, że nie jest to oszustwo, ale klient nawet nie ma prawa poczuć się naciągniętym. Dlatego najlepszą opcją jest ta, w której każdy płaci za siebie. Dwie osoby, to dwa bilety, trzy osoby, to trzy bilety i tak dalej.

Fani chcą zobaczenia numerów, których od dawna nie było na polskich arenach, numerów nieco już zapomnianych, jak chociażby kopftrapez, maszt chiński, akrobacje na wrotkach, ludzkie piramidy, dżygitówka.

Zdaniem niektórych absurdalny jest zakaz fotografowania podczas spektaklu, zwłaszcza, gdy za bilety płaci się niemałe sumy. Oczywiście, że może to przeszkadzać artystom, ale można przecież zabronić używania lampy błyskowej, a nie aparatu. Mnóstwo zachodnich, bardzo renomowanych cyrków, nie używa takiego zakazu.

Cyrk to nie rozrywka dla dzieci. Ten paskudny stereotyp jest zakotwiczony wyłącznie w Polsce i warto go zmieniać, tworząc spektakle dla całej rodziny, tak jak robią to Cyrk Zalewski, Cyrk Korona, czy Cyrk Arena.

Fani oczekują po prostu profesjonalizmu i estetyki. Polskie cyrki są już dość rozwinięte logistycznie - wystarczy. Teraz należy skupić się przede wszystkim na programie, który powinien tworzyć całość.